Jednodniówki dla Seniora

Nowa propozycja w naszej turystycznej ofercie

Kierunek: Podlaski reset.

28 sierpnia 2026 rok

Wiedziałam, że ten wyjazd będzie wyjątkowy, ale że aż tak? Zadebiutowałam właśnie jako samozwańczy pilot i przewodnik naszej pierwszej, pilotażowej "jednodniówki dla seniora" – pod niesamowicie trafną nazwą Podlaski Reset. I powiem Wam jedno chyba muszę zmienić zawód, bo było absolutnie genialnie! Podlasie naprawdę przenosi w inny świat. Czas tam płynie wolniej, powietrze pachnie inaczej, a człowiek nagle odpina całą codzienną spinkę i po prostu oddycha.​Ale niech Was nazwa nie zmyli – ten nasz "reset" miał niesamowitą energię! Dostałam pod opiekę grupę seniorów, ale pasją, wigorem i uśmiechem ta ekipa mogłaby spokojnie obdzielić ze trzy obozy młodzieżowe. Zero narzekania, za to sto procent ciekawości świata i gotowości na wszystko!​Ruszyliśmy niespiesznie przez Krainę Otwartych Okiennic. Najpierw Trześcianka z urokliwą cerkwią i rzeźbionymi zdobieniami, gdzie z miejsca uznaliśmy, że stary, rodzinny mural na ścianie aż się prosi o naszą własną wersję. Ustawiliśmy się całą zgrają i wyszła z tego fotka życia! 

Potem przemknęliśmy przez Soce, chłonąc ten niesamowity, wiejski spokój i zajrzeliśmy do Puchłów, żeby zachwycić się kultową błękitną cerkiewką.​Gdy dotarliśmy na Przystań Kajakową nad Narwią, plan był prosty: spokojny piknik pod wiatą w otoczeniu zieleni. Ale jak wjechało swojskie jedzenie, ciasta i kawa z termosu, tak zaraz potem ruszyliśmy na parkiet! Wywiązała się z tego taka wiejska potańcówka pod gołym niebem. Nogi same niosły, a śmiechu było co niemiara! Nie zabrakło również śpiewów, a że zgodnie z hasłem,, śpiewać każdy może, ...staraliśmy żeby ten nasz śpiew był lepszy ​Na absolutny finał tej magii i resetu zostawiliśmy sobie Skit w Odrynkach. Spacer po kładkach wśród rozlewisk, drewniana pustelnia i cudowny, wręcz mistyczny spokój. Zakonnicy zasypali nas genialnymi opowieściami i nową wiedzą, ale serca i tak skradł ten, który z niewzruszonym spokojem, rzucając teksty z cyklu "nie przeszkadzamy, nie przerywamy…", rozbawił nas dosłownie do łez.​To był prawdziwy, wolny, magiczny czas. Wróciłam z poczuciem, że z taką ekipą i w takim klimacie ten nasz pilotażowy "Podlaski Reset" był strzałem w dziesiątkę. Żaden inny świat nie daje takiej baterii na kolejne tygodnie!

                                                               Iza Rycembel


Maria Janista ·   ten wyjazd był naprawdę wyjątkowy! A Twój debiut zachwycił wszystkich! Poruszyłaś nasze serca! Dziękuję, że pokazałaś nam niezwykle urokliwe miejsca Podlasia! Koniecznie zmień zawód!

  • Barbara Skłodowska ·  Izoldo moja Gratulacje! Właśnie przetrwałaś swój pierwszy lot... znaczy się – pierwszą wycieczkę w roli pilota!Jako nasza dowódczyni i szefowa pokładu udowodniłaś, że:Czarna skrzynka naszej wycieczki nie zarejestrowała żadnych katastrof Turbulencje w postaci marudzenia o brak kawy w pobliżu czy zmianę planów rozbijałaś swoim urokiem osobistym o wiele skuteczniej niż radarem. Procedura awaryjna w Twoim wykonaniu czyli serdeczny uśmiech działała bezbłędnie! Dziękujemy za troskę o bezpieczeństwo oraz pasję, z jaką przekazywałaś  nam ciekawostki o odwiedzanych miejscach, że dowiozłaś nas do celu w jednym kawałku, że żaden turysta nie został po drodze w krzakach i że Twój wewnętrzny GPS nie wjechał w ślepą uliczkę. Życzymy Ci, aby każda kolejna wycieczka miała lądowania tylko miękkie, pasażerów anielsko cierpliwych, zabawnych, a kawę zawsze gorącą! Oby to był dopiero początek wielkiej i bezpiecznej kariery w przestworzach turystyki!

  • Najnowsze wpisy na naszym blogu

    Zapoznaj się z nowościami, jako pierwszy!